"Agenci Hendersona"
Hej! Dzisiaj opowiem Wam o prequelu "Cheruba" pt. "Agenci Hendersona". Przeczytałam 2 tomy w tym miesiącu.
Teraz opinia. Czy polecam tę serię? Oczywiście! Komu? Czytelnikowi, któremu spodobał się "Cherub". Jakie były moje wrażenia? Miło było choć w części wrócić do tego świata. I mogliśmy poznać realia wojny, które nie były dobre.
Teraz polecenia. Co czytać po tym? Przed "Agentami Hendersona" warto przeczytać "Cheruba", ale nie ma książek po tym. Muchamore napisał jeszcze "Robin Hooda", ale jest tylko po angielsku. No i oczywiście 3 tomy "Agentów Hendersona" zostali przełożeni na polski, ale 4,5,6 i 7 tomy nie zostały przełożone na polski. Ulubieni bohaterowie? Marc! Rosie! P.T.! Henderson! Chociaż jak usłyszałam w drugim tomie historię P.T. i nazwę tego parkingu, to powiedziałam dosłownie to: Serio. Serio? Serio?! Nie mam ulubionego cytatu. Mam nadzieję, że niedługo przeczytam trzeci tom.
To chyba koniec na dziś. Pa!

Komentarze
Prześlij komentarz